Pęcherzyk pękł! Za 5 dni kriotransfer!

Emocje, emocje…, jak na rybach emocje (nie ma w tym ironi, ja wędkuję, tam naprawdę się dzieje!). Pęcherzyk pękł! Miał już ok. 30 mm i trzymał się twardo po 2 Pregnylach. Zastosowałam gorącą kąpiel, miałam tak gorącą wodę, że w innych okolicznościach bym do takiej nie weszła. To było wyczerpujące. Zastosowałam …

Przygotowanie do kriotransferu. Cykl z Clo

Sama się sobie dziwię, gdy to piszę, ale… wszystko idzie perfekcyjnie! Przez 3 poprzednie razy robiliśmy kriotransfer in vitro na naturalnym cyklu, ale teraz, żeby nie zmarnować scratchingu endometrium przez jakiś niesforny pęcherzyk, lekarz przepisał mi Clostilbegyt (tylko Węgrzy mogli wymyślić taką łamliwo-języczną nazwę leku). Brałam Clo od 3 do …

A teraz zmieniam się w zakalec

jestem nieudane suche coś, co miało być ciastkiem, a można sobie co najwyżej zęba złamać. wyniki badania krwi nadeszły równo z okresem. wcześniej na zmianę studziliśmy nadmierną nadzieję i robiliśmy jej usta-usta, żeby nie odchodziła. ciągnęliśmy ją i popychaliśmy. chcieliśmy jej i nienawidziliśmy zarazem. marchew nam się zepsuła. papieros. życie …

Zamieniam się w królika

– Czujesz coś? – zapytał wczoraj mąż. Wiem, że to pytanie przebiega mu przez głowę co 50-tą myśl, może czekał aż sama powiem, ale nic nie mówiłam, mąż patrzy mi na brzuch i pyta, czy coś czuję. – Zawsze coś czuję, teraz, w grudniu, w listopadzie, brzuch nigdy nie przestaje …

Odliczamy do transferu! Dzień 3, 2, 1

Miałam ambicję odliczać tak codziennie do kriotransferu, dzień 3, 2… Ładnie zaczęłam. Ale dzień 3 zleciał w pracy, ja głową kompletnie nieobecna. W sobotę zostałam słomianą wdową na wiele godzin. Sobota to zawsze Święto Roweru. Zwykle jeździmy z Mężem razem, ale nie mogłam sobie samej odmówić, bo…   Jestem w …

Odliczamy do transferu! Kapryśny pęcherzyk. Dzień 4

Bach! Znowu moja kolej! W 12 dc na kontroli przed kriotransferem pęcherzyk miał 19-20 mm. Lekarz zdecydował, żeby od razu podać Oviterelle, szczególnie zważywszy, że miesiąc temu skurczybyk nie pękł. W 13 dc miał 22 mm. Jeszcze niepęknięty. Dziś, w 14 dc (prawie już mieszkamy w klinice), dwie doby po …

Kriotransferu nie było, bo świnia się otorbieliła

Połowa stycznia. Jadę tuż przed owu do kliniki na monitoring przed transferem. 12 dc wypadł w niedzielę. Nie wiem dlaczego, ale zapisałam się na poniedziałek, na 13 dc, zamiast na 11 dc. (Właściwie wiem dlaczego, bo mam skłonność do raczej dłuższych cykli niż krótszych, ale oczywiście nie można ufać nawet własnym jajnikom…) …

Zero bHCG

Pojechałam do kliniki po zwolnienie lekarskie – do tej pory byłam na urlopie. Przy okazji, namówiona przez lekarza w sobotę (kiedy zadzwoniłam na konsultację z spr. złego poczucia po progesteronie), zrobiłam badanie bHCG. Zero. Wiem, że to dopiero 9 dpt. Że sytuacja może się jeszcze zmienić. Nie zmieni się. Mam …

Nie mam żadnych wieści, ale coś uszyłam

Nie mam jeszcze wieści na temat wyników po kriotransferze. Nie mam rzecz jasna żadnych objawów (poza jelitowymi po progesteronie). Nie mam nawet dobrych przeczuć, niestety. Fizycznie szału nie ma. Luteina przyjmowana całymi dniami – i wszystkimi dziurkami – odbija mi się bokiem, mam wiecznie niesmak w ustach, boli mnie podbrzusze …

Po kriotransferze. Napięcie

Powiem tak. Kriotransfer poszedł zgodnie z planem. Blastocysta 4AA. Przyjmuję tony progesteronu. Jeden obraz wart jest tysiąc słów, więc może tym razem komentarz do sytuacji pomysłu mojego męża w wykonaniu komórczaka i moim. Cokolwiek postanowi komórczak – zostać z nami, czy się wyprowadzić – na razie najbardziej daje się we …