Rozdaję ładne prezenty :)

Troszkę późno, ale i  tak niespodzianka! Stowarzyszenie Nasz Bocian podarowało mi dla Was 10 kalendarzy.

kalendarz

Ścienne kalendarze z ładnymi zdjęciami są pakowane w fajne tekturowe koperty. Bardzo chętnie je szybko rozdam, bo już marzec.

kalendarz2

Pierwszych 10 osób, które się zgłosi i wyśle na maila krotki.blog@op.pl swój adres, dostanie przesyłkę (fajnie, jak wiadomość o zamówieniu zostawicie w komentarzu, żeby było wiadomo, jakie są jeszcze szanse na kalendarz). Gdyby zapotrzebowanie było większe, na wszelki wypadek też napiszcie w komentarzu, nie obiecuję, ale może się coś jeszcze znajdzie 🙂

UPDATE

O bardzo przepraszam, dostałam kalendarze wczoraj wieczorem i dopiero dziś obejrzałam wszystko. Napisałam o tekturowych kopertach, a to są opakowania-pudełka. Mam nadzieję, że nie zaważy to na Waszych decyzjach 🙂

61 komentarzy

  1. I jeszcze ja, jeszcze ja! 🙂

    Iza, Dziewczyny – będziecie trzymać za mnie kciuki? 🙂 Po poronieniu, ciąży pozamacicznej, usuniętym jajowodzie i kolejnym roku bezowocnych starań, wczoraj zobaczyłam betę 530 🙂 Bardzo się cieszę i jednocześnie tak strasznie się boję… Boję się że los spłata mi kolejnego przykrego figla… Tak bardzo chcę mieć nadzieję że tym razem będzie dobrze!!!

    1. Marta, chyba każdy człowiek chciałby być tak oczekiwany na przyjście na ten świat jak Wasze dzieciątko. Życzę Wam, żeby Maluszek rozwijał się zdrowo i ciąża przebiegła bez komplikacji.

    2. O rany ile tu dla mnie pozytywnej energii!!! 🙂 Dziękuję Wam bardzo za ciepłe słowa, to dla mnie bardzo ważne zwłaszcza teraz, kiedy nie mogę / boję się jeszcze dzielić tą nowiną z innymi! Mam nadzieję, że będzie w myśl zasady – do trzech razy sztuka 🙂 Jakby się nie potoczyło ciągle będę tu zaglądać. Bo ten blog jest NIESAMOWITY. Bo wierzę że każdej z nas musi się udać 🙂

      1. Ten blog jest niesamowity, masz racje. I tutaj sama dobra energia, wsparcie i doping. 🙂

        Tez trzymam kciuki za Ciebie. Ty trzymaj za mnie, bo dzis mój 2dpt i odliczam do testowania. 🙂

  2. Fajna akcja 🙂 Tyle ze ja wlasnie pare dni temu dostalam zamowiony kalendarz 🙂 Owocnych polowow 🙂 a jak tam Izus? jezdzisz na rowerze? szyjesz? pozdrawiam :*

  3. Dziewczyny – mam info z kliniki. Nasz trzeci zarodek niestety nie dotrwał i nie został zamrożony. 🙁 To oznacza, ze mamy tylko jedną mrożonkę. Tylko i aż – wiem, ale boje sie czy to nie początek serii złych wieści. Do tej pory to prawie same dobre wieści i szło aż chyba za dobrze (trzy komórki, trzy zarodki, dwie idealne blastocysty, itd.). Boje sie, ze teraz przyjdą gorsze wieści… Szczególnie ze mam ZERO objawów na razie, a dzis 3dpt.

    1. Złe wieści ale najważniejsze że jest jeszcze jeden! Spokojnie, chyba jeszcze za wcześnie na objawy! Nie nastawiaj się tak negatywnie. Tylko spokój może nas uratować 🙂 Mocno trzymam kciuki!

    2. Misia, nie opieraj się na objawach. I brak, i występowanie o niczym nie świadczą.
      Czekaj do testowania i tyle.
      Pomyśl, że to może ta gorsza wiadomość, żeby nie było tak idealnie? Następna znowu będzie dobra.
      Z moich 4 pozostałych zamrożono tylko jeden, czy twój jeden z dwóch to i tak bardzo dobrze.
      Buziaki i nie stresuj się.

    3. Misia, wielka szkoda zarodków 🙁 Ale trzeba się cieszyć tym co mamy, pamiętasz jak niedawno bałaś się, że nic z tego w ogóle nie będzie?

      ZERO objawów w 3dpt oznacza, że mieścisz się w absolutnej, 100-procentowej normie 😀 Dbasz o siebie, ale żyjesz normalnie, do objawów jeszcze trochę czasu 🙂

  4. Hej dziewczyny. Ostatnio tylko podczytywałam Was i kibicowałam po ciuchu, bo jakoś nawet nie mam weny do pisania. Byłam w poniedziałek na wizycie i mój krwiak się wchłania powoli. To dodało mi trochę skrzydeł. Leżę już 5 tygodni. Masakra:/ ALe jak wiem, że jest lepiej to jakos lepiej się leży. Niunia ma już 3,17 cm i ostatnio widziałam jak macha łapkami i nóżkami:) Szkoda, że chociaż teraz nie jest łatwiej jak już się udało IVF, ale ważne, że maleństwo rośnie ładnie:) 2 kwietnia mam badania genetyczne:) Wierzcie mi warto walczyć. JA walczyłam 6,5 roku i nie żałuję ani sekundy. Choć jak sobie teraz wszystko przypominam, bo czytam „Dziecko ze szkła. In vitro-moja droga do szczęścia” to beczę jak bóbr plus hormony ;P Nie mogę uwierzyć, że to już 11 tydzień ciąży. DOpiero co Wam tu pisałam jak mi beta rośnie. Przecież dopiero nas zakwalifikowali i były zastrzyki itd, a to juz 11 tydzień. Szok;)

    MARTA gratulacje wielkie:) NA objawy za wczesnie. Za to później Ci dadzą popalić:) Ja mam teraz 11 tydzień i mam kumulację objawów, ale to nic. Miło się rzyga jak wiesz, że to znaczy, że z maleństwem ok i beta HCG nadal róśnie

    Trzymam kciuki za wszystkie, które potrzebują. Izunia mam nadzieję, ze następne krio się uda i będziesz sie cieszyła rosnącym brzuszkiem:)

    MISIA oby się udało. Bardzo Ci tego życzę:)

      1. Izuś tak całkiem plackiem to nie, bo wstanę do WC (a latam co chwilę), pod prysznic szybciorem, rano zrobić sobie jeść, ale tak ogólnie to z wyra przenoszę się na kanapę i przed laptopem i Tv cały dzień. Nigdzie nie wychodzę poza lekarzem. Koszmar. Ja nigdy w miejscu dłużej niż 15 min nie mogłam usiedzieć, bo już mnie nosiło a tu takie coś. Ostatnie 5 dni plamiłam i pobolewał mnie brzuch. Ja osiwieję przez tę ciążę, ale trudno. Najważniejsze na świecie dla mnie teraz to żeby maleństwo rosło zdrowo, a na razie tak jest mimo tej paskudy krwiaka.
        Tak widziałam rączki i nóżki.JAk lekarz w końcu znalazł na USG malucha, bo kicał to machał łapkami i nóżkami. CO to za widok piękny:D Szczególnie jak nie wiesz czy w ogóle Twoje dziecko żyje i krwiak nic mu nie zrobił złego. Trzymajcie za nas kochane kciuki:) JA za Was trzymam bardzo mocno i zaglądam patrzeć czy juz któraś w ciąży.
        Wężon jak tam bliźniaki? JAk się czujesz, bo wiem, że pisałaś, że możesz mieć problemy. Mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze:)

  5. A mnie znów wieści takie- se…naprodukowałam tyle tych pęcherzyków, w sobotę okazało się, że( hurra!) został na placu boju tylko jeden, a we wtorek, 17dc…że pęcherzyk co prawda ma 20mm, ale nie mam endometrium. Nic. Zero. Wiedziałam już więc, że z IUI nici. I choćbym (przepraszam bardzo) się zesrała, to i tak ten cykl jest stracony. Dostałam Luteinę, którą miałam brać od wczoraj.

    A w środę (żeby było śmieszniej) przyszła małpa. W 18dc. Nic już z tego nie rozumiem. Femara całkiem rozregulowała mi przyjemnie przyzwoity cykl.

    Podjęłam jakiś czas temu decyzję, że jeśli ta inseminacja nie dojdzie do skutku, zaczynamy starania o in vitro. A Wasze ostatnie opinie tylko mnie utwierdziły w tej decyzji.
    Idąc więc za ciosem, złożyliśmy wczoraj dokumenty w klinice. A jutro pojadę upuścić pewnie ze trzy fiolki krwi, żeby wniosek nabrał mocy i wiarygodności. Trzymajcie za mnie kciuki.
    Cieszę się, że mogę czytać od Was tak dobre wiadomości, jak te powyżej w mojej obecnie sp….nej sytuacji 🙂

    1. S-mother, u Ciebie to film akcji, naprawdę, przed chwilą miałaś osiem pęcherzyków, a teraz odwołujesz IUI z powodu braku endometrium …
      Twoja historia tylko pokazuje, jak los kpi sobie z naszych stresów i robi sobie z nami co chce.
      Kochana, ostatnio pisałyśmy sobie o IUI, więc na moje gratulacje i wsparcie możesz zawsze liczyć 🙂 Uważam, że zwiększasz swoje szanse 🙂

    2. Kurde współczuję. Jak nie urok to sraczka niestety. Są pęcherzyki to znikają i endometrium nie ma eh… Moja rada to przyj do przodu razem z IVF. Szkoda czasu i nerwów na te nieudane próby podejścia do IUI. Powodzenia:)

      1. Dzięki, drogie Panie, za wsparcie. Macie rację, szkoda czasu, nerwów i kasy na pośrednie rozwiązania. Szybko się uwinęliśmy z wszystkimi badaniami, czekamy teraz na wyniki, a w przyszłym tygodniu wizyta kwalifikacyjna. Ściskam! 🙂

  6. S-mother. Najtrudniej jest podjąć decyzje i dojrzeć emocjonalnie. Potem reszta dzieje sie sama – stymulacja, kontrole, Punkcja, transfer. Nawet sie nie zorientujesz i będziesz tak jak ja czekać na testowanie bety. Mocno Ci kibicuje. Pytaj o cokolwiek chcesz. Sciskam!

      1. S-mother, Misia ma rację. Stymulacja mija migiem, jeśli wszystko idzie dobrze. Też mi się wydaje, że dopiero co nas zakwalifikowali, a to już pół roku minęło.
        Już minęły dwa tygodnie od poronienia, za następne dwa będę ruszać z badaniami przed kolejnym podejściem.

  7. Misia trzymam kciuki!

    Marta za Ciebie też!

    Wężon czas leci nieubłaganie, jeszcze chwila i będzie się działo, zaciskam kciuki!

    S-mother widocznie taka miała być Wasza decyzja, tylko ktoś pomógł Wam ją podjąć.

    Wygrałam walkę z towarzystwem ubezpieczeniowym, dostałam odszkodowanie za mojego Aniołka 🙂 a teraz zaczynam modlitwę o to, żeby do 30 marca przestać plamić po @ bo nie zrobią mi sis… A franca jeszcze się nie rozkręciła chociaż dzisiaj 32 dc… Mam ochotę krzyczeć!

    1. R, szkoda, że jeszcze trzeba było z nimi walczyć?
      Ja po poronieniu nie miałam siły zrobić tego co Ty, sformalizować tej malutkiej śmierci. A bez tego nie ma ani ośmiu tygodni macierzyńskiego (należy się po poronieniu) ani nie można dochodzić żadnych odszkodowań. Dobrze, że masz to za sobą.

      Do 30 marca jeszcze 10 dni. To chyba jest nadzieja, co?

  8. ech… niestety nie tym razem… wybaczysz mi? od wtorku latałam jak najęta (środa – wawa; czwartek – ustalenie wszystkiego w pracy na czas nieobecności; piątek – wawa)… no i nie zajrzałam do Ciebie… muszę jeszcze raz ze spokojem wszystkie komentarze przeczytać, bo widzę, że się dzieje 🙂
    a o kalendarz się nie przejmuję – u mnie powinien wisieć nasz klinikowy, tylko od stycznia M. miejsca mi nie zrobił 🙁
    trzymam kciuki, by scratching pomógł i Mrozaczek znalazł swoją „bliznę” 🙂

      1. Iza – nie, odwołali/przenieśli niedzielną wizytę na poniedziałek. Bo pęcherzyki były za małe i tak i tak by nie dorosły. Po wczorajszej wizycie mam ustalony termin punkcji na jutro. Więc jakby ktoś miał wolne ręce, to poproszę o kciuki 🙂

  9. Z radością donoszę, że kalendarz do mnie dotarł 🙂 jest świetny, spodobał się bardzo mężowi 🙂
    Jeszcze raz dzięki dobra Kobieto, niech Ci Bóg w dzieciach wynagrodzi 🙂

    1. Tamara, cieszę się ogromnie i dzięki za info, bo tylko jedna osoba potwierdziła, że dotarł i zaczęłam się martwić, czy nie wysłałam kalendarzy na Beredyczów…
      Tak, niech wynagradza w dzieciach… 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *