Po transferze. Pierwsze oznaki… schizofrenii

Zaczynam coś po kilka razy, zostawiam w połowie, robię pół zupy, jestem w połowie uczesana, mam pół snu… Magiczne myślenie, że tak świetnie znam swoje ciało, że ono da mi znak. Że może inne kobiety nie wiedzą, czy są w ciąży, ale JA na pewno odczytam sygnał wielkości pyłku kurzu… …

Zamieniam się w królika

– Czujesz coś? – zapytał wczoraj mąż. Wiem, że to pytanie przebiega mu przez głowę co 50-tą myśl, może czekał aż sama powiem, ale nic nie mówiłam, mąż patrzy mi na brzuch i pyta, czy coś czuję. – Zawsze coś czuję, teraz, w grudniu, w listopadzie, brzuch nigdy nie przestaje …

Kriotransferu nie było, bo świnia się otorbieliła

Połowa stycznia. Jadę tuż przed owu do kliniki na monitoring przed transferem. 12 dc wypadł w niedzielę. Nie wiem dlaczego, ale zapisałam się na poniedziałek, na 13 dc, zamiast na 11 dc. (Właściwie wiem dlaczego, bo mam skłonność do raczej dłuższych cykli niż krótszych, ale oczywiście nie można ufać nawet własnym jajnikom…) …

Durne testy

Palić mi się chce. Czuję się jakbym oglądała siebie w filmie. Widziałam wczoraj swoje łzy. Nie wierzę, jeszcze nie wierzę w nic, w sobotę robię B-HCG. Co to za durne testy robią, że wychodzi taka jasna plamka i nie wiadomo co ma człowiek myśleć.   Nie jestem ślepa. Widzę ten …

Jutro punkcja. Przygotowania fizyczne i psychiczne

Chciałabym, żeby już było po. Zrobiłam wszystko co mogłam. Wydaje mi się, że nie mogę sobie nic zarzucić. Przygotowałam się fizycznie i psychicznie. Fizycznie – stosowałam się do wszystkich zaleceń lekarza. Stosują nawet wskazaną dietę (to nie jest standardowe działanie, ale u mnie zalecane: aby wypłukać nadmiar hormonów piję b. …

Czekanie

Czekanie na termin, kiedy będzie można zrobić test po inseminacji. Dłuży się. Nie chcę się łudzić, od złudzeń przez 2,5 roku wyschły mi oczy, cała wyschłam. Ale… wszystko może być objawem. Bolący jajnik, niebolący jajnik… Staram się dbać o siebie. Palić mi się chce. Jak się jest w ciąży co …