Całkowicie świadomie zamykam te drzwi

Nie trzaskam. Nie jestem zła. Nie jestem zrozpaczona. Jest mi przykro, ale nie ma we mnie niezgody. In vitro nie wszystkim się udaje. Po prostu. Nigdy nie pytam „dlaczego ja?”. Zamiast tego każdego ranka pytam męża, czy dobrze spał. To o wiele ważniejsze w życiu. Jestem silna. Sekunda po sekundzie …

Transferu nie będzie. Niespodziewany zwrot akcji

Czekamy pod tym gabinetem w klinice i czekamy. Jesteśmy pierwsi w kolejce, a lekarza jak nie było, tak nie ma. Czas się dłuży, spać się chce, co się dzieje? Doszła już kolejna pacjentka, nazwijmy ją na potrzeby tej historii „brunetką w zielonym”. Kilka minut później biegnie spóźniony lekarz. Na widok …

Transfer leniwego Maluszka

Dziś było tak spokojnie. Siedziałam w klinice jeszcze przed transferem i po raz pierwszy od świtu mogłam złapać oddech. Doceniłam lekkie opóźnienie lekarza. Po prostu siedziałam i odpoczywałam, gapiąc się na przechodzących ludzi, na kobiety takie jak ja. Może przechodziłaś obok mnie Ty? Tuż przed samym transferem dostaliśmy informację od …

Dzisiaj są moje imieniny

W ogóle ich nie obchodzę. Żeby było jasne, uważam je za święto minionego systemu. Tak tylko piszę. że jestem naprawdę. Zbieram się do napisania posta od 2 dni. Od kiedy zrobiłam pierwszy test. Ale może wtedy było jeszcze za wcześnie, a na pewno byłam w pracy, z której przyniosłam do …

Po transferze. Pierwsze oznaki… schizofrenii

Zaczynam coś po kilka razy, zostawiam w połowie, robię pół zupy, jestem w połowie uczesana, mam pół snu… Magiczne myślenie, że tak świetnie znam swoje ciało, że ono da mi znak. Że może inne kobiety nie wiedzą, czy są w ciąży, ale JA na pewno odczytam sygnał wielkości pyłku kurzu… …

Pisklak albo Big Bang. Jak wykluwa się zarodek

Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego w całej procedurze in vitro. Nasz zarodek zaczął się wykluwać. Wyjrzał ze skorupki i poszukał nas wzrokiem. Byliśmy przejęci, wewnętrznie wzruszeni, ale na zewnątrz lekarsko zdyscyplinowani. Przez chwilę wszyscy oniemiali przyglądaliśmy się temu. „Piękny. Jak medalion” – przerwał ciszę lekarz. * Poranek nie należał …

Samopoczucie po transferze swieżego zarodka

Co chwilę któraś z nas ma transfer, chyba warto odświeżyć wspomnienia, jak się czułyście po transferze? Mam na myśli transfer swieżego zarodka, gdy istnieje ryzyko hiperstymulacji. U mnie ból jajników po punkcji trwał krótko, dziś w ogóle nie mogę sobie przypomnieć, żeby mnie coś bolało, ale widzę swoje stare wpisy …

Kriotransfer. Dzień 0

Zacznę od końca. Wracamy z mężem po kriotransferze, słychamy w samochodzie Trójki. Prowadzący opowiada kawał. Żona: Kochanie, nasze dziecko będzie miało urodę po mnie i inteligencję po Tobie. Mąż: Brzydki a mądry, poradzi sobie w życiu. Kilka godzin wcześniej: Znowu ten sam problem jak zwykle – ile wypić tej cholernej …

Zero bHCG

Pojechałam do kliniki po zwolnienie lekarskie – do tej pory byłam na urlopie. Przy okazji, namówiona przez lekarza w sobotę (kiedy zadzwoniłam na konsultację z spr. złego poczucia po progesteronie), zrobiłam badanie bHCG. Zero. Wiem, że to dopiero 9 dpt. Że sytuacja może się jeszcze zmienić. Nie zmieni się. Mam …

Nie mam żadnych wieści, ale coś uszyłam

Nie mam jeszcze wieści na temat wyników po kriotransferze. Nie mam rzecz jasna żadnych objawów (poza jelitowymi po progesteronie). Nie mam nawet dobrych przeczuć, niestety. Fizycznie szału nie ma. Luteina przyjmowana całymi dniami – i wszystkimi dziurkami – odbija mi się bokiem, mam wiecznie niesmak w ustach, boli mnie podbrzusze …