Mamy ustawę o in vitro!

Dziewczyny, kiedyś będziemy o tym opowiadać dzieciom. Swoim dzieciom.

– Nie jestem prezydentem polskich sumień – tłumaczył Komorowski decyzję o podpisaniu ustawy. – I żaden z polskich prezydentów nie powinien tak się zachowywać. Jestem prezydentem polskich obywateli, o zróżnicowanych światopoglądach, o odmiennych zaangażowaniach religijnych, sympatiach politycznych.

Prezydent skieruje jeden z punktów ustawy  do Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o możliwość pobrania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia zgody (np. ciężko chory). Ale nie zmieni to faktu, ze ustawa wejdzie w życie za 3 miesiące.

Siedzę w pracy. Na ekranie TV pojawia się Komorowski i jakiś napis o in vitro. Nagle znalazłam sobie ważny powód, żeby zrobić porządki w szafce, która stoi blisko telewizora. Inaczej nie mogłabym posłuchać co mówił. Cieszę się, że mojej kliniki nie zamkną, mój lekarz nie pójdzie do więzienia, a do Czech będę sobie jeździć w celach turystycznych, a nie prokreacyjnych.

Kiedyś będziemy o tym opowiadać dzieciom. Będziemy musiały przypomnieć nazwiska analfabetów, którzy chcieli decydować o naszym życiu. Opowiadać o tym, jak o tragifarsie, komediodramacie. I wytargać za włosy malca, że to już nieważne.

0 komentarzy

  1. Płakałam słuchając jego wystąpienia. Mądre słowa. Mądra decyzja. Potem wycałowałam synka i powiedziałam, że to dla nas ważny dzień. Popatrzył na mnie zapłakaną zdziwiony i powiedział z uśmiechem „mama” 🙂

    Niestety nadchodzą czasy władzy roszczącej sobie prawa do naszych sumień. Boję się, że pis zacznie grzebać przy ustawie od pierwszych dni u władzy. To trochę zakłóca mi radość. Ale mam nadzieję, że wreszcie zrobi się wokół nas cicho. Jestem zmęczona tym hałasem.

  2. Cieszę sie i nie rozumiem co komu do naszych nienarodzonych dzieci? Tak krzyczy ta prawica w tv i w komentarzach na forach, ze trzeba „unicestwić” kilka żyć dla jednego kaprysu i dobrobytu rodziców. Nie mogę pojąć skąd w ludziach tyle ochoty do układania komuś zycia? Naprawdę tego nie pojmuje. Przecież to ich nie dotyczy. A skoro nie to idźmy dalej, w takim razie jakim prawem za ich podatki…wtf? Z moich podatków opłacam ich kaszelki, grypy, złamane nosy, nogi, bezrobotnych i innych dewiantów. Ponadto statystycznie wychodzi na to ze prawie 3 tys rocznie jako bezdzietny Polak dopłacam do edukacji, a jako zdrowy obywatel ok 4 tys za służbę zdrowia z której nie korzystam…

    1. Cieżko korzystać z publicznej służby zdrowia, bo na NFZ to nawet do internisty z grypa żołądkowa nie da sie dostać…no chyba ze stojąc w kolejce od 5 rano pod przychodnia, co z rewelacjami z dołu i góry jest naprawdę ciężkie…u specjalisty nie pamietam kiedy byłam państwowo…wszystko prywatnie, a składki idą…mój maz pracuje w 3 miejscach i od każdego wynagrodzenia odprowadza składkę. Do lekarzy nie chodzi, a jak złamał nogę, to chodził prywatnie. I jacyś debile bedą mu mowić, ze zabiera pieniądze podatników? Oby sami tacy mężczyźni jak on mieli dzieci, to może byłoby lepiej w tym kraju. Pracuje, myśli, nie liczy na drapane, nim sie zdecydował na dziecko chciał zadbać by miało jako takie warunki, żebyśmy obydwoje mieli prace. Zeby państwo nie musiało nas utrzymywać. Być może ma słabe nasienie bo stres, bo przemęczenie? A może lepiej byłoby nieodpowiedzialnie mnożyć sie i nie dbać o resztę? W patologiach dziecko za dzieckiem sie rodzi. Jeśli takich obywateli chce mieć prezydent elekt i nie zdaje sobie sprawy z powagi problemu niepłodności w Polsce, to jest ulomem. Ustawa nikogo nie zmusza do in vitro, ale bronić ludziom prawa do nadziei na dziecko i straszyć ich więzieniem to barbarzyństwo. I nie rozumiem skąd te teksty o niszczeniu zarodków. Nie wyobrażam sobie nie zabrać wszystkich moich zarodków, nawet gdybym miała mieć 6dzieci! To moja odpowiedzialność, kiedy decyduje sie na in vitro. A gdybym z jakichkolwiek powodów(choroba, smierć) nie mogła zabrać wszystkich zarodków to przecież można oddać je do adopcji parom, które nie maja szans na własny zarodek. Wystarczyłby ruszyć mózgiem, zeby zrozumieć problem i starać sie go rozwiązywać ale lepiej przepychać sie medialnie średniowiecznymi mądrościami. Idąc tym tokiem myślenia, nie leczmy chorych, bo Bóg zadecydował ze są chorzy, nie róbmy przeszczepów, bo Bóg chciał zeby byli chorzy, nie bierzmy antybiotyków, bo Bóg chciał zeby zaatakowały nas bakterie…niestety w 21wieku trochę inaczej patrzy sie na kwestie selekcji naturalnej.kordystamy z dobrodziejstw medycyny to korzystajmy. Ciekawa jestem co ten ciemnogród by mówił gdyby sam był dotknięty niemożnością.

  3. hej kochane pomyslalam ze musze sie z wami podzielic tym z jakim komentarzem sie spotkalam ze strony ” wielkiego patryjoty” mojego kolegi ;/ Po podpisaniu ustawy napisalam na facebooku taki wpis:
    „Kompletnie nie rozumiem tego zamieszania wokol podpisania ustawy o in vitro! I moze to zagranie pod publike ale Komorowski dobrze powiedzial ze nie moze byc prezydentem sumien bo jakze to irytujace ze ktos probuje narzucic nam zycie z wola Kosciola przeciez to powinna byc decyzje kazdego z nas ! Jestesmy wolnymi ludzmi i mamy prawo do wolnosci decyzji! Jesli jestes przeciwko In Vitro – Ok , szanuje to i nie namawiam do zmiany pogladow wiec uszanuj tych ktorzy chca In Vitro i sa za tym rozwiazaniem. Ludzie szanujmy siebie i swoje odmiennosci 🙂
    A tak poza tym to to Bog chyba nas uczy by szanowac drugiego czlowieka, przebaczac i nie oceniac bo tylko bog moze nas rozliczyc z naszych dzialan 🙂 ”
    a oto jaka odpowiedz dostalam:
    „Cytowanie prezydenta- rezydenta Komuruskiego zdrajcy to nie najlepszy pomysł 😛 Tu masz inny punkt widzenia co Ty na to?
    http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/2688-brawo-komorowski-ustawa-o-uczynieniu-z-czlowieka-pod-zwierzecia-podpisana
    I tu jeszcze nic ale jak wlaczycie artykul to mnie zmrozilo, zatrzaslo i nie wiem co jeszcze. Dlaczego tacy ludzie biora sie wogole za te tematy? Przeciez oni tylko probuja pokazac ze PO jest zle i wypowiadaja sie o rzeczach o ktorych nie maja pojecia. Bo to ze w ustawie matka nazywana jest biorczynia to chyba nie jest niczym dziwnym ze w dokumencie nie ma podstaw do uzywania ladnych okreslen jak mama. Oj zagotowalo sie we mnie ….
    sciskam was wszystkie 🙂

    1. Ej, Ewelina, rany, jakie rzeczy tam są popisane…
      Szkoda mi czasu nawet, by jakoś komentować taki artykuł, tak jak nie komentuję tego, że kot robi kupę, a potem liże sobie tyłek.

    1. Bo już naprawdę ręce opadają jak sie słucha tych idiotyzmów! Mamy znajomych, którzy wcześnie zdecydowali sie na dziecko lub „wpadli”. Teraz dzieci są eurosierotami, bo rodzice nie mieli czasu lub kasy zeby zdobyć wykształcenie i dobra prace. Moja siostra pracuje w opiece społecznej, ta „elita”, która wspiera pomoc społeczna naprawdę ma wszystko w du..e- to co dostają przepijają, a dzieci chodzą głodne. Można sie jak króliki, dzieci trafiają do domów dziecka(w najlepszym wypadku) lub uczą sie tych niepoprawnych wzorców. Nikt nie jest idealny, ale naprawdę robiliśmy wszystko zeby budować ten kraj. Mieliśmy możliwość wyjechać do dobrze płatnej pracy za granice ale jesteśmy patriotami, chcieliśmy żyć we własnym kraju, wychowywać dzieci zgodnie z nasza kultura. Po studiach mogliśmy zamieszkać z rodzicami, ale woleliśmy sami zapracować na gniazdko dla nas. Po latach ciułania i zdobyciu umów na czas nieokreślony, masoneria wreszcie uznała ze „zasługujemy” by udzielić nam kredytu mieszkaniowego na 100 lat. Może masz niepłodność to stres, może skutki życia w dużym mieście, może wiek. Może lepiej byłoby gdybyśmy zaszli w ciąże na studiach, mieszkali u rodziców i korzystali z pomocy społecznej…tylko nie takie wartości i nie takie warunki chcemy dzieciom przekazywać. A teraz, gdy okazuje sie, ze nie możemy mieć dziecka, gdy ktoś nam chce zabronić prawa do tego, to rzygac mi sie chce! I gdybyśmy byli wyjątkiem, ale takich par jest mnóstwo!!! Naprawdę niech sie ogarną tam na gorze Ci pretendujący do władzy. Bo z tymi ich hasłami wyborczymi i podejściem, to w tym kraju pozostanie im rządzić patologia i ciemnogrodem.

  4. Mam pytanie do Was, wielokrotnie czytałam tutaj w komentarzach o jednym lekarzu z Krakowa, na którego wszystkie narzekałyście i twierdziłyście, że to tylko strata czasu. Umówiłam się właśnie na wizytę to pewnego lekarza ginekologa-endokrynologa w Krakowie z tytułem profesorskim, po przeczytaniu opinii na znany lekarz mam wiele wątpliwości. Zastanawiam się czy to nie ten, o którym mówiłyście. Proszę Was o pomoc, nie chcę marnować czasu na nieudolnych lekarzy.

    1. No-name – tak jak napisała Izabela, jeśli to T.M, pracuje w uniwersyteckim a prywatny gabinet ma w okolicach 29 Listopada to trzymaj się od niego z daleka! Ja zmarnowałam u niego rok czasu, kupę nerwów i pieniędzy… Kiedy w końcu poszłam po rozum do głowy i postanowiłam zmienić lekarza, po dwóch miesiącach (u innego lekarza) zaszłam w ciążę! Jak chcesz więcej informacji to napisz do mnie salcia1809@gmail.com.

  5. Ewelka, mam do Ciebie pytanie natury organizacyjnej. Do Gamety poprostu zadzwonić i zapytać czy maja środki i czy można liczyć na przeniesie? Trochę tez boje sie czy logistycznie dalibyśmy radę tam dojeżdżać na monitoringi przy stymulacji i przed transferami. Może już wiesz czy dla osób dojeżdżających z daleka możliwe są wizyty w jakichś dogodnych dla nich godzinach?

    1. To jednak nie tak różowo. Jak się dzwoni do Gamety, to panie z rejestracji potwierdzają że jest refundacja. W środku jest info że klinika realizuje program.
      Ale na wizycie usłyszałam, że nie będzie tak łatwo. Ja się kwalfikuję do refundacji, ale decyzja czy ją dostanę będzie najwcześniej jesienią. I jak powiedział lekarz – może zależeć od tego, która opcja wygra wybory.

  6. Tak właśnie zrobiłam. Zadzwoniłam i zapytałam czy trzeba będzie czekać na wizytę po przeniesieniu. Pani powiedziała że umawiaja na bieżąco. Następnego dnia złożyłam dokument w Invikcie. Jeśli chodzi o godziny wizyt to jeszcze nie wiem. Ale póki co umowilam się 2 razy wtedy kiedy mi pasowało i mojemu M. Przy podgladach będzie pewnie trochę trudniej, ale może umowie się jakoś „z góry” najwyżej coś przełoże. Powodzenia!

  7. Wezon dopiero się cofnelam i przeczytałam wpis od Ciebie! Ale się cieszę! Nadzieje wróciły. Oby transfer jak najszybciej.
    Margaritka odpisalam Ci odnośnie Invimedu że też nie mają kasy, ale u nich mogło się już zmienić, bo dowiadywalam się przez koleżankę która tam się leczy. Daj znać.
    Fajnie że doszło do Waszego spotkania! Ja teraz na Mazurach i tak jak pisałam w wakacje ciężko z moją dostępnością, ale po coś zorganizujemy. Już będziemy po transferach:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *