Wracam do rodziny

Po 8 dniach w szpitalu wracam do domu.

Wyleczyli mnie, udało się uniknąć operacji. Nie wiadomo, kiedy atak niedrożności jelit znowu się powtórzy, może za miesiąc, może nigdy. Nie ma na to profilaktyki, nie ma diety.

To był trudny czas dla całej rodziny. Mąż został sam ze wszystkimi obowiązkami, z pracą i z teściami na karku.

Moi rodzice nigdy nie zajmowali się wnukiem dłużej niż przez kilka minut, i to zawsze w naszej obecności.

Synek nie rozstawał się ze mną dłużej niż na godzinę.

Spotkania z Olutkiem w czasie odwiedzin były dziwne. Na początku nawet nie mogłam go wziąć na ręce. Kiedy już mogłam, przylgnął do mnie na kilka sekund i już, dalej, hop, wyprężył się, odkręcił, pokazał coś rączką za moimi plecami, szybciej, wyżej, mocniej… Nie wiedziałam, jak tęsknią niemowlaki, ale wyobrażałam sobie, że się wbije we mnie i nie będzie chciał puścić. To lepiej dla niego, że tak to zniósł, tylko dla moich macierzyńskich wyobrażeń gorzej.

Najważniejsze, że przetrwaliśmy. I że jestem zdrowa.

Napatrzyłam się na straszne cierpienia tutaj, na oddziale chirurgii. Ludzie prosto z wypadków, starsze osoby, do których nikt nie przychodzi, pacjenci z takim bólem, który robi z nas zwierzęta, kiedy masz już wszystko w dupie, drzesz się z bólu, zrywasz kołdrę, wyzywasz wszystkich w około.

Doceniam, jakie mam dobre życie. Dziś wychodzę smakować je wielkimi kęsami.

17 komentarzy

  1. Super wieści.
    Dużo zdrowia zatem. Nie choruj już.

    Jak tęskni dziecko – zobaczysz jak Olo pójdzie do przedszkola.
    No chyba, że będzie tym jednym dzieckiem na 20, dla którego pećkole będzie przyjemnością od pierwszego dnia.

  2. Iza, wracaj do sił, przy rodzinie człowiek najlepiej dochodzi do siebie. Ja właśnie po próbie „ostatniej szansy”. Oby to była udana próba. Gaju jak u Ciebie? Miałyśmy iść łeb w łeb

  3. Noż ten redbul dodał ci skrzydeł 🙂 w powrocie do domku szybko. Ciesze sie ze juz wszystko oki, Oluś twardy zawodnik a ty mamuśka zacznij sobie powoli uświadamiać że jak ten mały szkrab wyrośnie z tych pieluch, pojdzie do przedszkola, do szkoly to już niestety będzie się odwracal coraz częściej i już nie bedzie słodkich buziaczków pod szkola na „do widzenia ” tylko w wieku 16 lat jak nie wczesniej bedzie ci kazal wysadzić sie 2 przecznice wczesniej zeby znajomi nie widzieli ze go mam do szkoly podwozi i jeszcze w dodatku chce dać całusa 😀 😀 😀

  4. Iza choć się nie udzielam od zawsze mocno kibicuje Twojemu szczęściu. Życzę jak najlepiej. Zdrowia, radości, czułości i jak każdej matce snu… przy spokojnym oddechu maleństwa u boku. Pozdrawiam bardzo serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *