Wzajemne wsparcie w leczeniu – warsztaty

Zapraszam Was na warsztaty, na których poczujecie się jak w domu. Organizuje je m.in nasza Ania, a jedną z prowadzących będzie Olga82 !

Będzie okazja, żeby zamienić się rolami i doświadczyć tego, co czuje partner/partnerka. W drugiej części warsztatów sprawdzimy, z jakich zasobów możemy skorzystać i jakie obszary uruchomić, by nawet trudna droga do rodzicielstwa stała się okazją do wzmocnienia związku. Na warsztatach położymy również nacisk na „My”. Popracujemy nad dramą, porozmawiamy w kręgu i w parach oraz skorzystamy z technik coachingowych.

Co jeszcze Was czeka?

I

Ty, Ja i Embriolog – Nasza współpraca z laboratorium embriologicznym (Dr Agnieszka Nowak, Embriolog Kierownik Banku Komórek Rozrodczych i Zarodków)

W tej części warsztatów porozmawiamy o procedurze zapłodnienia in vitro. Razem prześledzimy wszystkie jej kroki od momentu pozyskania komórek, przez zapłodnienie, rozwój zarodków aż do etapu transferu. Podczas warsztatów opowiemy o procedurach bezpieczeństwa w laboratorium, a także o możliwościach jakie nam daje obserwacja zarodków w systemie Time-Laps. Porozmawiamy o czynnikach wpływających na płodność oraz w jakim stopniu możemy świadomie wpłynąć na skuteczność procedury in vitro.

II

Świadoma adopcja. Wszystko o adopcji w świetle zarówno formalności jak i doświadczeń, z pełnym spektrum emocji jakie towarzyszą tym staraniom przedstawi Magdalena Modlibowska – autorka unikatowych książek „Odczarować adopcję” oraz Księga Adoptowanego Dziecka, prezes Fundacji Wsparcia Rodzin „Po Adopcji”.

Rodzicielstwo adopcyjne ma ten przywilej, że przygotowuje parę na przyjęcie dziecka. Jakie są najistotniejsze kroki w tym przygotowaniu? Co warto sobie uświadomić wybierając adopcję? Jak procedurę adopcyjną wykorzystać dla wzmocnienia relacji w związku?

III

Podczas warsztatów spróbujemy spojrzeć na to, co dzieje się z naszym związkiem podczas przedłużających się, bądź trudnych starań o dziecko – Olga Jurasz-Halaczek psycholog, psychoterapeuta, coach, pracownik Beskidzkiego Centrum Zdrowia Psychicznego.

Będzie okazja do tego, żeby zamienić się rolami i doświadczyć tego, co czuje partner/ka. W drugiej części warsztatów sprawdzimy z jakich zasobów możemy skorzystać i jakie obszary uruchomić, by nawet trudne droga do rodzicielstwa stała się okazja do wzmocnienia naszego związku. Na warsztatach położymy nacisk na „My”. Popracujemy dramą, porozmawiamy w kręgu i w parach, oraz skorzystamy z technik coachingowych.

Kiedy?
14 marca 2020 o godzinie 10:00
Gdzie?
W Hotelu ‚IBIS’ ul. Pawia 15, Kraków
Jak?
Osoby zainteresowane uczestnictwem w warsztatach prosimy o zgłoszenie swojego udziału na mail warsztaty@artvimed.pl bądź telefonicznie +48 12 661-30-30

Udział za darmo.

58 komentarzy

  1. Chciałbym pójść na takie warsztaty ale boje się rozpocząć jakiegokolwiek leczenia…od ponad roku staramy się o 2 dziecko, jedna ciąże straciłam a mam na szczęście zdrowa córeczkę. Wiem ze musi być coś nie tak, ze się nie udaje, nie mam żadnych nałogów, stresu, boje się iść do lekarza, boje się wyników badań i leczenia, bólu i strachu… skąd wziąć siłę i odwagę? Co miesiąc tylko łzy i wściekłość na kobiety w ciążypomocy

    1. Asia, nie wiem, co Ci doradzić, ale fakt, że tu jesteś, oznacza, że szukasz tej pomocy i wiesz, że jej potrzebujesz. Warsztaty, rozmowy o problemach niepłodności (te lub inne, jeśli nie możesz tam dotrzeć) to jeszcze nie leczenie, a może pozwolą Ci nabrać sił. Może łatwiej będzie Ci podjąć decyzję, co dalej. Mi też bardzo pomogło dostrzeżenie, że nie jestem sama. Trzymaj się Asia!

  2. Nie wiem skąd wziąć siłę…To bardzo trudne pytanie. Ja też miałam problem z zajściem w drugą ciążę. Wiesz co mnie najbardziej mobilizowała do walki o drugie dziecko? To, że bardzo chciałam aby mój synek miał rodzeństwo, aby miał z kim się dzielić w życiu smutkami i radosnymi chwilami. Czułam, że muszę to zrobić- dla niego. Udało mi się zajść w ciążę po 3 trudnych latach leczenia.
    https://matkamimowszystko.pl/trudne-starania-o-drugie-dziecko/

  3. Byłam na niepłodnościowych warsztatach, gdy staraliśmy się o pierwsze dziecko, które dziś jest z nami i skończyło już 3 tygodnie:-) słowo „pomocy” w Twojej wypowiedzi jest tu kluczowe i martwi. Weź udział w takim spotkaniu, tym bardziej, że grono prowadzących jest zacne. Złapiesz oddech, zobaczysz, że nie jesteś sama, będziesz mieć okazję porozmawiać. Będziesz mieć siłę na kolejny krok❤️ na chwilę obecną możesz jej nie mieć, co nie dziwi.

  4. Nie znam niepłodności ze strony niemożności zajścia w ciążę… Moja niepłodność związana była z tym, że nie mogłam ciąży donosić. Na szczęście udało się raz i teraz wygląda na to, że uda się drugi raz 🙂

    Na pokładzie 2.3cm dzidziusia, który dzisiaj wypiął do mnie pupę 🙂

      1. Ana… przykro mi… bardzo to mało powiedziane! Nie wiem co powiedzieć… Wspominam zeszły rok, dłuuuugie tygodnie w martwej ciąży i nadzieję, że w następnym roku Ty, ja i R. będziemy się wymieniać całkiem innymi doświadczeniami i donosić radosne wieści z brzucha… Tulę! Mocno! Trzymam się resztek nadziei na przyszłość…

  5. Witajcie po długiej przerwie. Jakoś z domu się nie składało.
    Od wczoraj jestem w pracy, po raz pierwszy od dwóch lat.
    Ariadna od sierpnia chodzi do żłobka. Święta spędziłyśmy w szpitalu z RSV. Teraz w czwartek wróciliśmy z dalekiego wyjazdu na ferie.
    Ariadna jest słodką, wesołą, niebieskooką blondyneczką z loczkami. Jest fizycznie do nas niepodobna, a jednocześnie tak idealnie do nas pasująca. Uwielbia starszą siostrę, a siostra uwielbia ją.

    1. Wężon, nie znasz mnie, ale ja znam Ciebie z bloga Izy, i bardzo czekałam na wieści od Ciebie. Cudnie, że u Ariadny wszystko ok. A wiecie może co u S-Mother i innych stałych bywalczyń? Borówka, a u was jak?
      Ja mam w piątek punkcję. Bardzo się boję, że druga procedura również zakończy się klapą. Ale mam równie ogromne nadzieje. Iza, co u was i waszego już-nie-tak-małego-malucha? 🙂

  6. Dziekuje dziewczyny za slowa wsparcia :* mały update z dzis… W piątek wieczor po kiepskiej becie odstawiłam leki choć dr prosił bym jeszcze pociągnęła. Ale byłam już tak przybita że stwierdzil dość. W poniedziałek poszłam do innego dr po skierowanie na badania poronne. Spojrzał na usg i mówi nie wygląda źle, przywróć leki i zobaczymy w czwartek. Dziś usg… a tam serduszko puka ♡ Zatkalo mnie z łezką w oku, nic już nie rozumiem, wszystko sobie zaprzecza a tu puk puk ♡ nie ogarniam rzeczywistosci a usg to pewny stan przedzawalowy

      1. Dziękuję ♡ dzisiaj wyłapałam serduszko detektorem tętna, za 2 tygodnie mam badania prenatalne ♡♡♡

        Ana obyś mogła dzielić się takimi samymi informacjami, wszak nie od dziś wiadomo, że każda ciężarówka musi mieć swoją parę 🙂

          1. Ana, boskie wieści! Czekamy razem z Tobą! Bądź tą parą dla R. 🙂
            Borówka, dwóch chłopców? Będą cudni 🙂
            Ja po punkcji, jeśli nie będzie telefonu odwołującego to w środę transfer.

  7. Dziewczynki potrzebuje info i Waszej porady dla kolezanki. Czy macie do polecenia jakiegos lekarza w kwestii badan genetycznych przy Centrum Zdrowia Dziecka? Kwestia wtórnych poronien….. z gory dzieki za wszelkie sugestie

  8. Drogie Panie, mam do oddania za uśmiech chustę do noszenia 🙂 chusta z sercem i historią: dostalam od Magdy S., nosiłam w niej Olusia, a potem swoją córeczkę chustowała Olga82! Ktora z Was chce? Proszę o komentarz i mail z adresem do wysyłki!!!!

  9. No proszę ile dobrych wieści. Dziewczyny cudownie, trzymam kciuki za bliźniaki i za wojowników 😉
    Wężon, a Tobie to się należą baty. Ile razy Cię szukałam i wywoływałam do odpowiedzi. Małpa jesteś, martwiłam się o Was!

      1. Na koniec marca robimy zlecone badania i spotykamy się z doktorkiem by ustalić krótki protokół i w kwietniu podejście numer jeden. Może to znak, poprzednim razem też robiłyśmy w kwietniu i na komunii chrześniaczki w maju byłam już w ciąży. A w tym roku w maju komunia chrześniaka, hmmm -;) Co słychać u Ciebie dobrego?

  10. Dziś usg, serduszko nie bije od dwóch dni. Stanęło w 9 tygodniu. Moje rozpadło się na kawałki. Przez 15 min patrzyłam i nie wierzyłam. Maluszek taki prawdziwy a już go nie ma. Synek ciagle mówi ‚mama nie płacz, czemu jesteś taka smutna?’ Bo nie mam sily się podnieść…

      1. Ana 🙁 płaczę z Tobą… Przytulam… Poronienie to był tak dramatyczny czas dla mnie, że dziś nie potrafię sobie nawet przypomnieć, jak sie czułam… Nie mogę sobie wyobrazić, co przeżywasz. Jestem z Tobą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *